Wiadomości

Policjanci ostrzegają przed wchodzeniem na zamarznięte zbiorniki wodne

Data publikacji 05.02.2019

Mimo apeli o zachowanie ostrożności na zamarzniętych akwenach, nie brakuje osób, które nie bacząc na niebezpieczeństwo, wchodzą na lodową taflę. Przy obecnych zmiennych warunkach pogodowych poruszanie się po lodzie może okazać się bardzo ryzykowne.

Dzieci i młodzież bardzo często zimą wybierają zabawę na lodzie i śniegu. Niestety zdarza się, że wybierając zabawę na świeżym powietrzu, wchodzą na zamarznięte zbiorniki wodne, nieświadome grożącego im niebezpieczeństwa. Szczególnie teraz, kiedy grubość lodu w wielu miejscach nie przekracza nawet kilku centymetrów, istnieje zagrożenie jego załamania się i utonięcia.

Pamiętajmy, że wchodzenie na zamarzniętą taflę wody zawsze jest ryzykowne. Pokrywa lodu ulega ciągłym zmianom, również dobowym i nigdy nie ma tej samej grubości na całym zbiorniku. Nieprzemyślane, lekkomyślne korzystanie z uroków zimy, może zakończyć się tragicznie. Aleksandrowscy policjanci radzą, aby zawsze kontrolować, gdzie bawią się nasze dzieci. Uczulmy je na niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą zabawa na zamarzniętych rzekach i jeziorach. Sprawdźmy, czy w razie potrzeby, będą umiały wezwać pomoc. Uczmy przewidywania i unikania sytuacji zagrażających życiu i zdrowiu.

Najbezpieczniejsza zabawa jest na lodowiskach nadzorowanych. Korzystając z naturalnych zbiorników wodnych, pamiętajmy:
1. Lód musi być wcześniej sprawdzony przez osoby dorosłe pod względem jego grubości, pęknięć, ubytków. Uważajmy, bo pod przysypanym śniegiem lodem mogą znajdować się zdradliwe przeręble. 
2. Lód powinien mieć co najmniej 10 cm grubości. 
3. Przestrzegajmy dzieci, aby bez opieki dorosłych nie wchodziły na zamarznięte stawy, rzeki i jeziora. 
4. Nie wchodźmy na lód, jeśli w pobliżu nikogo nie ma. 
5. Na lód powinny wchodzić co najmniej dwie osoby. Gwarantuje to zapewnienie pomocy w przypadku załamania się lodu. 
6. Jeśli usłyszymy, że lód pęka, nie zatrzymujmy się, ale natychmiast zawróćmy w kierunku brzegu. 

 

 

Publikacja: Marta Białkowska – Błachowicz